emiJa, dziewczynnik i Żnin
Wszystko zapowiadało, że to będzie fajny dzień. Po pierwsze, nie zawsze udaje się wyszarpnąć w środku tygodnia czas na wyjazd - tu jakby wszystko ułożyło się właściwie i wczesnym rankiem przyjechałem do centrum Warszawy, skąd mieliśmy wyruszyć na koncert premierowy emilJa - Dziewczynnik, który miał odbyć się w Żninie. Pogoda była piękna, w powietrzu wisiała wiosna, kolory soczyste, powietrze rześkie, czego chcieć więcej.
Ponieważ jak zawsze byłem dużo za wcześnie, pokręciłem się w okolicach pałacu kultury i udało się złapać kilka fajnych klatek. Street zawsze lubiłem, idealnie otwiera to trzecie, fotograficzne oko, można na spokojnie kadrować, wypatrywać, szukać - mam wrażenie, że nic tak potem nie pomaga na właściwych wydarzeniach. Potem wsiedliśmy w samochód i rozpoczęła się droga do Żnina.
Kiedy dojechaliśmy na miejsce - Arche Cukrownia Żnin, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Dawne zakłady produkcyjne cukru przekształcone na kompleks hotelowo, rekreacyjno - konferencyjnie wyglądły niesamowicie. Połączenie pięknych, starych budynków z nowoczesnością świetnie sprawdzało się. Wszędzie widać ślady historii, co dodawało wszystkiemu niesamowitego charakteru.
No a potem zaczęły się próby przed koncertem i muzyka zawładnęła wszyskim. Zarówno Emilję i Marcina Olaka miałem już okazję fotografować, ale przestrzeń, światło, generalna podniosła atmosfera związana z premierą płyty, wszystko to sprawiało, że w powietrzu czuć było elektryczność. Do tego płyta Dziewczynnik jest niezwykle osobista, poruszająca, a na żywo działa jeszcze mocniej, bo śpiewana jest bez filtra, mocnym, pełnym emocji głosem, a Marcin Olak jest takim wirtuozem gitary, że ciary gwaranotawne. Te emocje rosły z każdą chwilą, bo powoli zaczynali schodzić się ludzie, a tuż przed koncertem sala wypełniona była do ostatniego miejsca.
Koncert był niezwykły. Światła, kolory, fantastyczne wizuale. Niezwykłe skupienie publiczności. Czuć było bijącą ze sceny energię, ale też to, jak wracała ona od ludzi. To zdecydowanie koncert, który będę wspominać. Bardzo dziękuję za zaproszenie.

