Ślub Karoliny i Konrada

Ślub Karoliny i Konrada był jednym z najpiękniejszych, na jakich miałem okazję robić zdjęcia. Pracuję reportażowo, nie kreuję emocji, szukam ich, Tutaj nie muszałem tak naprawdę, były na każdym kroku, naturalne, niewypozowane, autentyczne. Ja się bardzo łatwo wzruszam, ale tu czasem naprawdę trudno było utrzymać aparat — tyle poruszających momentów działo się przed obiektywem: łzy wzruszenia w oczach rodziców, ukradkowe uśmiechy Pary Młodej, spontaniczne gesty przyjaciół i dzieci biegające radośnie między stolikami.

Do tego goście bawili się, jakby miało nie być jutra — zabawa była pełna energii, śmiechu i tańca do białego rana. Taka atmosfera sprawiła, że co chwilę celowałem aparatem w kogoś innego i łapałem coraz to nowe kadry. Jeśli szukasz fotografa, który potrafi uchwycić autentyczność i tworzyć reportaże pełne serca, ten dzień jest dobrym przykładem, jak pracuję, na czym się skupiam. Zapraszam do kontaktu.

Next
Next

emiJa, dziewczynnik i Żnin